|
 (5) Zakonne świętowanie Za klasztornym murem | 25.12.2007  Czas Adwentu i Bożego Narodzenia to okresy w roku liturgicznym, które obfitują w wiele tradycyjnych zwyczajów, charakterystycznych i niepowtarzalnych. Tak jest w życiu większości z nas, pomimo że do coraz większego spustoszenia w tej dziedzinie przyczynia się konsumpcyjny styl życia i skomercjalizowanie zataczające coraz szersze kręgi. Nasze wspólnoty zakonne – których nota bene mentalność konsumpcyjna również nie omija, tyle tylko że może bardziej świadomie staramy się z nią walczyć – są środowiskami posiadającymi wiele własnych zwyczajów świątecznych, często zupełnie nieznanych ludziom świeckim. Zwyczaje te, jakkolwiek nie stanowią istoty świętowania Narodzin Chrystusa, to jednak są wyrazem zakonnej pobożności, ubogacając życie religijne zakonników. O kilku z nich chciałbym teraz napisać parę słów. O. Krzysztof Jan Żywczyński OCD, 2007-12-23 Studium Za klasztornym murem | 14.10.2007  Większość z nas, w chwili wstępowania do zakonu, albo była studentami, albo, kończąc szkołę średnią, stała przed koniecznością wyboru: studia lub zakon. Zdecydowanie się na „zakon” nie oznacza jednak wcale porzucenia studiowania. Jest wręcz odwrotnie – czeka nas sześcioletnia nauka w seminarium duchownym. O. Krzysztof Jan Żywczyński OCD, 2007-10-13 Oddzieleni od świata Za klasztornym murem | 27.09.2007  Sama nazwa klasztoru wywodzi się z łacińskiego słowa claustrum, oznaczającego zamknięcie. Rzeczywiście, tradycyjny, stary budynek klasztorny (nie wszystkie nasze klasztory są takie), to miejsce dosyć szczelnie odgrodzone od tego, co na zewnątrz. Zresztą nawet w naszym zakonnym żargonie funkcjonuje wyrażenie „w świecie”, „ze świata”, którym określamy to wszystko, co znajduje się lub pochodzi z miejsca (lub czasu) nie włączonego w obręb klauzury. I tak na przykład, ponieważ jestem zakonnikiem dopiero od siedmiu lat, posiadam w mojej szafie z ubraniami kurtkę jeszcze „ze świata”, czyli kupioną przed wstąpieniem do zakonu. O. Krzysztof Jan Żywczyński OCD, 2007-09-26 „O jak dobrze i miło...” Za klasztornym murem | 07.09.2007  „O jak dobrze i miło, gdy bracia mieszkają razem!” (Ps 133, 1). Te słowa co pewien czas rozbrzmiewają w naszych chórach zakonnych w czasie modlitw brewiarzowych. Powtarzamy je, choć doskonale wiemy, że życie we wspólnocie, jakkolwiek niewątpliwie „dobre”, to przecież nie zawsze bywa „miłe”. Niemniej jednak tym, co stanowi o tożsamości zakonnika-karmelity bosego (nie tylko zresztą karmelity, ale każdego zakonnika, siostry zakonnej, a nawet każdego chrześcijanina), jest właśnie jego przynależność do wspólnoty: zakonnej, parafialnej, ogólnoludzkiej. Nie jesteśmy sami. O. Krzysztof Jan Żywczyński OCD, 2007-09-06 Liturgia w życiu zakonnika Za klasztornym murem | 01.09.2007  Bycie zakonnikiem jest, w powszechnym odczuciu, kojarzone z życiem według jakiegoś wypracowanego na przestrzeni wielu lat (albo wieków) porządku. Zakonnik to ktoś, kto ubiera się inaczej, niż wszyscy, wstaje bardzo wcześnie rano i spędza długie godziny na modlitwach, a także – zdaniem niektórych – śpi w trumnie i wpatruje się w spoczywającą na jego biurku czaszkę, która przypomina mu o marnościach tego świata. Są o życiu zakonnym opinie zgodne z prawdą, jest też wiele wyobrażeń błędnych, przestarzałych, czy wręcz będących zwykłym wymysłem ludzi „z zewnątrz”. O. Krzysztof Jan Żywczyński OCD, 2007-08-31 |
|