LEFEBRYŚCI - od nowa, bo stare wcięło

Postprzez czaczek » 30-06-2009, 12:25

Ale tu chodzi o święcenia kapłańskie, a nie biskupie.
Wolnomyśliciele też czasem myślą, choć wolno im to idzie.

Najbardziej niewiarygodne w cudach jest to, że się zdarzają.

Kiedy ludzie przestają wierzyć w Boga, to nie jest tak, że w nic nie wierzą, ale wierzą w cokolwiek.

G.K. Chesterton
czaczek
starszy bosmanmat
 
Posty: 1366
Rejestracja: 20-03-2006, 10:51
Miejscowość: Tychy

Postprzez Rafik » 30-06-2009, 12:29

LiturgioPasjo napisał(a):
Serpico napisał(a):Każdy biskup może wyświęcać kapłanów bez jakiegokolwiek zezwolenia papieza. Tak mówi KPK. Także czaczek skończ propagandę.

Kan. 1382 - Biskup, który bez papieskiego mandatu konsekruje kogoś na biskupa, a także ten, kto od niego konsekrację przyjmuje, podlegają ekskomunice wiążącej mocą samego prawa, zastrzeżonej Stolicy Apostolskiej.
No chyba, że mówisz o tym nieaktualnym już KPK :)


Ale Serpico pisze o wyświęcaniu kapłanów nie biskupów. Do tych pierwszych nie trzeba zgody papieża.
Awatar użytkownika
Rafik
starszy mat
 
Posty: 492
Rejestracja: 25-02-2007, 21:34
Miejscowość: Włocławek

Postprzez Serpico » 30-06-2009, 12:35

Kapłani wyświęceni nawet przez "nieprawomocnego" biskupa wg KPK są czyści. I ich kapłaństwo nie ma żadnego feleru prawnego.
"Ale nie usłuchali ani nie chcieli słuchać i poszli według zatwardziałości swego przewrotnego serca; odwrócili się plecami, a nie twarzą" (Jer 7, 24)
Serpico
mat
 
Posty: 270
Rejestracja: 22-08-2008, 12:54

Postprzez czaczek » 15-07-2009, 11:11

Dwaj biskupi Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X wypowiedzieli się sceptycznie wobec rozmów doktrynalnych na temat Soboru Watykańskiego II ze Stolicą Apostolską. - Motu proprio jest zatrutym tortem – mówi bp Richard Williamson.

- Nigdy nie podpiszemy kompromisu – powiedział bp Bernard Tissier de Mallerais, komentując rozmowy doktrynalne Bractwa na temat Soboru Watykańskiego II z komisją "Ecclesia Dei", która podlega obecnie Kongregacji Nauki Wiary. Dodał także, iż rozmowy będą posuwać się do przodu jedynie, gdy Rzym „uzna błędy, w które Kościół został wprowadzony przez Sobór”.

Jeszcze ostrzej na temat sprawy wypowiedział się kontrowersyjny brytyjski bp Richard Williamson, który w rozmowie z włoskim dziennikiem „La Stampa” stwierdził, iż większość księży Bractwa jest przeciwko ugodzie. Nazwał też ostatnie „Motu proprio” Benedykta XVI „zatrutym tortem”. - Tłumaczenie Papieża można wyrzucić do śmieci – dodał duchowny.

Bractwo Piusa X ustanowiło komisję, w skład której wchodzi dziesięciu teologów. Będzie ona prowadzić rozmowy ze Stolicą Apostolską. Rozmowy rozpocznie temat liturgii, następnie strony zajmą się ekumenizmem i wolnością religijną. Na końcu dyskusja będzie dotyczyć kolegialności biskupów.


http://fronda.pl/news/czytaj/lefebrysci ... auki_wiary
Wolnomyśliciele też czasem myślą, choć wolno im to idzie.

Najbardziej niewiarygodne w cudach jest to, że się zdarzają.

Kiedy ludzie przestają wierzyć w Boga, to nie jest tak, że w nic nie wierzą, ale wierzą w cokolwiek.

G.K. Chesterton
czaczek
starszy bosmanmat
 
Posty: 1366
Rejestracja: 20-03-2006, 10:51
Miejscowość: Tychy

Postprzez Serpico » 16-07-2009, 09:37

Można się obawiać o los dokumentów SWII za kilkadziesiąt lat, bo nie mają żadnej rangi doktrynalnej.Ranga doktrynalna określana jest użytymi sfomułowaniami, a w niżej wymienionych dokumentach wcale nie ma, prócz Paweł... na wieczną rzeczy pamiątkę, które to sformułowanie samo w sobie żadnej miary doktrynalnej nie stanowi. Wyjaśniła to soborowa komisja doktrynalna, jej nota podana jest we wprowadzeniu do synopsy dokumentów soborowych wydanej po polsku w 1970r. A do użycia "Amen" na zakończenie ma prawo każdy katolik.

Mam na myśli:
Konstytucja o liturgii świętej "SACROSANCTUM CONCILIUM"
Konstytucja dogmatyczna o Kościele "LUMEN GENTIUM"
Konstytucja dogmatyczna o Objawieniu Bożym "DEI VERBUM"
Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym "GAUDIUM ET SPES"

Ponad to niektóre dokumenty są sprzeczne z Tym co mówi Tradycja:
Na temat kluczowego tekstu soborowego Gaudium et spes kard. Ratzinger stwierdził, iż jest to anty-Syllabus: „Stawiając ogólną diagnozę tego tekstu [Gaudium et spes] można powiedzieć, że jest to (razem z tekstami o wolności religijnej i o religiach świata) rewizja Syllabusa Piusa IX, czymś w rodzaju anty-Syllabusa (...)

czyli jest zgodna z opinią FSSPX

Porównaj:

http://www.kns.gower.pl/vaticanum/gaudium.htm

z


http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP ... 21864.html



Benedykt XVI nie raz nas jeszcze zaskoczy! Oby żył jak najdłużej!
"Ale nie usłuchali ani nie chcieli słuchać i poszli według zatwardziałości swego przewrotnego serca; odwrócili się plecami, a nie twarzą" (Jer 7, 24)
Serpico
mat
 
Posty: 270
Rejestracja: 22-08-2008, 12:54

Postprzez LiturgioPasjo » 16-07-2009, 09:44

Serpico, ten drugi link nie działać :wink:
Serpico napisał(a):Benedykt XVI nie raz nas jeszcze zaskoczy! Oby żył jak najdłużej!

W pełni się z Tobą zgadzam :)
Serpico napisał(a):Konstytucja dogmatyczna o Kościele "LUMEN GENTIUM"
Konstytucja dogmatyczna o Objawieniu Bożym "DEI VERBUM"

Skoro te kosntytucje są dogmatyczne, tzn że treści w nich zawarte są nieomylne :?:
LiturgioPasjo
starszy mat
 
Posty: 530
Rejestracja: 21-01-2009, 20:40
Miejscowość: Kęty

Postprzez Serpico » 16-07-2009, 09:54

Z nazwy są dogmatyczne. Zobacz wcześniejszy post o randze dokumentów.

Drugi link już "działać".
"Ale nie usłuchali ani nie chcieli słuchać i poszli według zatwardziałości swego przewrotnego serca; odwrócili się plecami, a nie twarzą" (Jer 7, 24)
Serpico
mat
 
Posty: 270
Rejestracja: 22-08-2008, 12:54

Postprzez Leszek » 19-07-2009, 17:46

Na gorąco z autopsji, byłem w Gdyni u PX-ów:

Powinni sobie sprawić dobrego organistę i chór. Bo śpiewy dość cienko im szły (Missa XI Orbis factor... Choć taka miła pani powiedziała, że właśnie zmiana była, pewine z VIII), pieśni polskie rozwleczone do granic możliwości. No i przydałoby się więcej gry solowej. Orate fratres słyszalnie i ludzie odpowiadają, oczywiście III Confiteor, za to brak Salve Regina na koniec. Zdziwiłem się, że skłony wykonywał praktycznie tylko celebrans, ceremoniarz i nieliczni ludzie - nawet ministranci nie. Co do tych ostatnich - głównie stare chłopy, jeden młody. Kazanie o Krwi Chrystusa, z kartki, sprzed ołtarza, bo ambony się jeszcze nie dorobili. Ksiądz - Litwin (ponoć właśnie zmiana warty jest), mówił poprawną polszczyzną, ale miejscami dość niewyraźnie. Generalnie bez odchyłów, porządnie. Kościół nowy, skromny, ale ładny.
"Z tego to zatrutego źródła indyferentyzmu pochodzi owa fałszywa i absurdalna maksyma, albo raczej majaczenie, że wolność sumienia winna być nadana i zagwarantowana każdemu. Błąd ten należy do najbardziej zaraźliwych, a drogę mu przeciera owa wolność wyrażania opinii, absolutna i bez ograniczeń, która, dla zniszczenia Kościoła i państwa, wszędzie się szerzy." [Grzegorz XVI, Mari Vos]
Image
Skargi proszę przesyłać do /dev/null.
Awatar użytkownika
Leszek
starszy bosmanmat
 
Posty: 1547
Rejestracja: 09-03-2006, 15:47
Miejscowość: Wrocław/Racibórz

Postprzez cabbage » 11-11-2009, 14:24

Słuchajcie, ja do czasu pielgrzymki do Częstochowy byłam zagorzałą antylefebrystką. Naprawdę. Jasne, to co wyprawia kard. Schonborn również wtedy nazwałabym delikatnie mówiąc przegięciem, a tak naprawdę profanacją i obrażaniem Pana Boga, niemniej wydawło mi się, że liturgia trydencka to przeżytek. Tak w ogóle miałam tu nicka "konwalijka" kiedyś, ale mi konto coś lub ktoś usunął, bo dawno tu nie zaglądałam :D

Jeszcze przed pielgrzymką poszłam do cerkwi greckokatolickiej na Mszę. I przeżyłam szok, zachwyt. Od tamtego dnia pragnęłam znowu i znowu iść na Boską Liturgię. Jako, że byłam w DA Beczka w Krakowie i kiedyś było tam spotkanie z ks. prof. Urbanem o liturgii tradycyjnej i lefebrystach, nasunęło mi się, że chyba ta liturgia bizantyjska ma dużo analogii do trydenckiej. Poszłam na pielgrzymkę i po powrocie zrealizowałam postanowienie pójścia na trydencką. Poszłam u nas na Wawelu jest codziennie o 8, ks. dr Wojciech Grygiel FSSP( Bractwo św. Piotra) odprawia. Była to Msza cicha, więc jakoś zachwytu nie wzbudziła, porównując z cerkiewną... ale... coś tam zostało, jakieś niewyjaśnione zainteresowanie. I w niedzielę poszłam na trydencką znowu, w niedz mamy u o. Bonifratrów. Kościół pełniutki, prawie sami młodzi ludzie! Szok! I liturgia, cudowna trydencka suma, kadzidło, chorał, cisza, sacrum... miałam łzy w oczach. Od tamtej pory prawie w każdą niedz jestem na Trydenckiej, a gdy we wrześniu byłam kilka dni poza Krk i nie mogłam iść ani do cerkwi ani na trydencką, tak tęskniłam, że szok. Nie mogę poznać siebie. I widzę błogosławione owoce uczestnictwa w Mszy trydenckiej w moim życiu duchowym. Jedno wiem, byłam przeciwko kiedyś, bo NIE ZNAŁAM. a teraz... kocham tę liturgię... od pierwszego wejrzenia.

I modlę się codziennie by lefebryści wreszcie osiągnęli swój status kanoniczny w Kościele, mieli pełną komunię. I za papieża Benedykta XVI. Nigdy nie czułam się tak związana z papieżem, jak teraz. Dziękuję Mu za motu proprio Summorum Pontificum, dziękuję, że wspomaga Bractwo św. Piotra i Instytut Dobrego Pasterza. To jest przyszłość.

Źle, że Lefebvre odszedł, ale że skrytykował to, co krytyce poddawane być może, skoro robią to kapłani FSSP i IBP, kard. Ottaviani i sam kard. Ratzinger, to dobrze.

Sobór OK. Posoborowe wypaczenia- nie. A to, co zostało źle sformułowane, niech będzie wytłumaczone, jak zresztą zrobiono w deklaracji Dominus Iesus.

Dobrze, że to nie był sobór dogmatyczny :mrgreen:

I wiecie co? Wkurza mnie to, że w szkole się uczy jakoby SVII było superdogmatem i rewolucją w Kościele i że tamta Msza była "tyłem do ludu". Toż i w cerkwi tak jest. To nie tyłem do ludu, a razem z ludem, to na Wschód i do krzyża!! No i książka "Duch liturgii"... miód na skołatane serce...
cabbage
starszy marynarz
 
Posty: 81
Rejestracja: 11-11-2009, 14:11

Postprzez Belteszassar » 11-11-2009, 14:48

Ciekawe świadectwo. :)
"W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem."

(2 Tm 4,7)
Awatar użytkownika
Belteszassar
starszy mat
 
Posty: 772
Rejestracja: 29-10-2008, 20:56

Postprzez cabbage » 12-11-2009, 21:02

Macie może jakiś link, na którym ktoś by wyraźnie uzasadniał, że dokumenty VII nie są dogmatyczne, a jedynie pastoralne?
cabbage
starszy marynarz
 
Posty: 81
Rejestracja: 11-11-2009, 14:11

Re: Niższe święcenia

Postprzez Leszek » 04-03-2010, 13:04

tomuuu napisał(a):Działania abp. Lefebvre'a były schizmatyckie
O matko, a myślałem, że to mamy już za sobą...
tomuuu napisał(a):Jan Paweł II swoim motu proprio jedynie nazwał wprost, co nastąpiło laete sententie
Czyli co nastąpiło? Nastąpiła, albo nie, ekskomunika. Nic o schizmie.
(Owszem, dociekliwcy, śp. Jan Paweł II pisze w swoim dokumencie o "akcie schizmatyckim" - ergo mającym znamiona, mogącym prowadzić do schizmy - gdyż faktycznie wyświęcenie biskupów bez zgody papieża może prowadzić do schizmy, do utworzenia równoległej hierarchii, równoległego kościoła (jak u krzywosławnych). To jednak nie nastąpiło.)

Można tu dużo rzeczy cytować, przerzucać się, ale to nie czas i miejsce... Jak Wam się chce naprawdę fakty podważać, to jest gdzieś temat o Bractwie. (Ale mi się chyba nie chce...)
Zacytuję tylko to jedno orzeczenie komisji Ecclesia Dei, znamienne:

Commissio Pontificia Ecclesia Dei
Romae
September 27, 2002

Dear Mr. :

We wish to acknowledge receipt of your letter of 14 August 2002 addressed to His Eminence Cardinal Castrillon Hoyos along with the enclosures.

1. In the strict sense you may fulfill your Sunday obligation by attending a Mass celebrated by a priest of the Society of Saint Pius X.

2. ...If your intention is simply to participate in Mass according to the 1962 Missal for the sake of devotion, this would not be a sin.

3. It would seem that a modest contribution to the collection at Mass could be justified.

Sincerely yours in Christ,

/s/ Rev. Msgr. Camille Perl, Secretarius

Hehe, kościół posoborowy zachęca do wspierania schizmatyków! :P

No i te rozmowy, które są "wewnętrzną sprawą Kościoła" i prowadzić mają do "uregulowania statusu kanonicznego"... Co Państwo na to?

Nie neguję oczywiście faktu, że księża Bractwa są suspendowani i nie pełnią żadnego urzędu w Kościele (właśnie ten nieuregulowany status). Wypełniają tylko pasterskie obowiązki wobec wiernych, wynikające z jurysdykcji zastępczej (wierny przychodzi i prosi o sakrament, kapłan udziela).
"Z tego to zatrutego źródła indyferentyzmu pochodzi owa fałszywa i absurdalna maksyma, albo raczej majaczenie, że wolność sumienia winna być nadana i zagwarantowana każdemu. Błąd ten należy do najbardziej zaraźliwych, a drogę mu przeciera owa wolność wyrażania opinii, absolutna i bez ograniczeń, która, dla zniszczenia Kościoła i państwa, wszędzie się szerzy." [Grzegorz XVI, Mari Vos]
Image
Skargi proszę przesyłać do /dev/null.
Awatar użytkownika
Leszek
starszy bosmanmat
 
Posty: 1547
Rejestracja: 09-03-2006, 15:47
Miejscowość: Wrocław/Racibórz

Re: Niższe święcenia

Postprzez tomuuu » 04-03-2010, 14:07

Leszek napisał(a):Czyli co nastąpiło? Nastąpiła, albo nie, ekskomunika. Nic o schizmie.
(Owszem, dociekliwcy, śp. Jan Paweł II pisze w swoim dokumencie o "akcie schizmatyckim" - ergo mającym znamiona, mogącym prowadzić do schizmy - gdyż faktycznie wyświęcenie biskupów bez zgody papieża może prowadzić do schizmy, do utworzenia równoległej hierarchii, równoległego kościoła (jak u krzywosławnych). To jednak nie nastąpiło.)

A, czyli będziesz może kwestionował sam fakt zaciągnięcia przez nich ekskomuniki :?:

Oczywiście - lefebryści cały czas z uporem twierdzą, że oni nie negują hierarchii, że uznają papieża, wymieniając jego i biskupa miejsca imiona w ME. I co z tego :?: Robią, co im się podoba. Nie mają miejsca ani określonej formy działania w Kościele. Ekskomunikę z 4 biskupów papież zdjął, co wcale nie zmieniło nic w sytuacji samego Bractwa Piusa X.


Mam 2 certyfikaty z j. angielskiego - ale jakoś w przytoczonym, notabene bez tłumaczenia :? rzekomym tekście listu nie ma nic, o czym piszesz jako "kościół posoborowy zachęca do wspierania schizmatyków!". Jest mowa o tym, że można wypełnić niedzielny obowiązek Eucharystii uczestnicząc w liturgii Bractwa. Ale, jak widzę, łatwo dopisujesz sobie to, czego Ci brakuje.


Leszek napisał(a):No i te rozmowy, które są "wewnętrzną sprawą Kościoła" i prowadzić mają do "uregulowania statusu kanonicznego"... Co Państwo na to?

Ano właśnie to, że dopóki te rozmowy (przy bardzo optymistycznym, mało dla mnie wiarygodnym, założeniu że się w ogóle toczą) nie dadzą efektu w postaci jakiegoś porozumienia, wiążącego się z jednoznaczną deklaracją Stolicy Apostolskiej co do statutu Bractwa Piusa X w Kościele Rzymskokatolickim - nie wiem, na zasadzie prałatury personalnej, whatever - dopóty nie można mówić o jedności i tym, że sprawa z lefebrystami jest wyjaśniona i zamknięta. Ekskomuniki nie ma - ale żadnej konkretnej deklaracji uszanowania woli papieża i faktycznego (a nie - deklarowanego, bez pokrycia w rzeczywistości) poddania się pod jurysdykcję Stolicy Apostolskiej, pełnej prawdziwej łączności z Kościołem ze strony lefebrystów nie ma.

Leszek napisał(a):Wypełniają tylko pasterskie obowiązki wobec wiernych, wynikające z jurysdykcji zastępczej (wierny przychodzi i prosi o sakrament, kapłan udziela).

W drodze wyjątku. Gdy innego kapłana nie ma. Gdy kościoła z księżmi niesuspendowanymi nie ma w pobliżu. I nic więcej. Na zasadzie - lepszy rydz niż nic. Faktycznie - wybitna rola i sytuacja, która przecież zupełnie klarowna jest, i pewnie ja się czepiam, że to prawie tak samo jak pójście do każdego innego kościoła na liturgię katolicką :roll:
Mało modli się ten, co przywykł modlić się tylko wtedy, gdy klęczy (św. Jan Kasjan)

Było, więc jest... zawsze w Bożych rękach - http://niedowiarstwomoje.blogspot.com

Gorąco proszę o modlitwę o siłę do nauki przed egzaminem 25.09.2010...
Awatar użytkownika
tomuuu
starszy bosmanmat
 
Posty: 5704
Rejestracja: 21-03-2005, 14:00
Miejscowość: Trójmiasto

Re: Niższe święcenia

Postprzez Caesar » 04-03-2010, 17:26

Widzę, że znowu bzdury się pojawiają na forum. Lefebryści nie są schizmatykami i nigdy nimi nie byli. Ekskomunice, czyli wyłączeniu z Kościoła, poddani zostali tylko biskupi, zatem reszta Bractwa żadną ekskomuniką objęta nie była.
Zaś co do święceń - nie ma znaczenia, czy dana osoba jest w seminarium tradycyjnym czy nie - we Francji w jednym z seminariów, klerycy mają do wyboru, wg jakiego rytuału chcą być wyświęcani. Obecny podział święceń jest młodziutkim wymysłem, zaś stary ma za sobą wielowiekową tradycję, poczynając już od czasów antycznych.

tomuuu napisał(a):whatever

Czemu nie przetłumaczyłeś tego zwrotu?
Pompones! Semper et ubique!
Awatar użytkownika
Caesar
starszy bosmanmat
 
Posty: 1722
Rejestracja: 19-04-2007, 23:10
Miejscowość: Wratislavia

Re: Niższe święcenia

Postprzez hydros » 04-03-2010, 19:50

Zaczynam mieć spore wątpliwości czy te forum jest katolickie.
Lefebvre dorastał w trudnych czasach, które były nasiąknięte złem rewolucji francuskiej, stąd więc jego integrystyczne założenia.
Lefebryści są schizmatykami ponieważ:
- odrzucili deklaracje o wolności religijnej, przejawia się to w tym, że Abp Lefebvre "miesza w swej argumentacji zasadnicze wymiary wolności. Wolność religijna jest bowiem związana z człowiekiem i oznacza prawo do swobodnego i publicznego wyrażania osobistej wiary w Boga(i o tym i tylko o tym traktuje "Dignitatis humanae" - dop. hydros). W odróżnieniu od wolności sumienia, która jest całkowicie wewnętrzna, wolność religijna dotyczy sfery życia publicznego. Nie jest to wolność etyczna (wobec sumienia i obiektywnych norm moralności). Nie jest to również wolność teologalna (względem Boga), ponieważ człowiek powinien uznać prawdę o Bogu. Chodzi natomiast o wolność, jaka przysługuje człowiekowi w ramach życia społecznego. Chodzi o uprawnienie do wolności religijnej, które jest jednym z podstawowych i niezniszczalnych praw osoby ludzkiej." (Z. Pawłowicz,Lefebvre i lefebryści schizma u schyłku XX wieku, Gdańsk 1998, s. 110.)

Posłużę się cytatem, który w sposób najpełnijejszy oddaje istotę problemu lefebryzmu:

"Yves Congar stwierdza, że Lefebvre, mimo trzech osobistych listów Pawła VI i rozmów z nim, subiektywnie ocenia, co znaczy wierność wobec „wiecznego Kościoła", a co należy uznać za heretyckie i odrzucić. Jako probierz służy mu to. co nazywa Tradycją, a co opiera się na dokumentach, począwszy od soboru trydenckiego do Piusa XII, przeciwstawiających się „liberalizmowi". Congar wymownie konkluduje: „Jedno jest pewne, że ani Pius XII, czy Pius XI, Pius X, Pius IX, Pius V, czyli żaden z tych papieży, na których powołuje się Lefebvre. nie tolerowałby takiego rozróżnienia czy podziału!".
Według Congara Sobór Watykański II posiada takie gwarancje autentyczności, jakich żaden sobór w historii nie osiągnął. »Jak żaden inny sobór, zgromadził on cały Kościół w osobie jego pasterzy. Uwzględniał też, bardziej niż Sobór Watykański I, opinie mniejszości konserwatywnej. Doświadczyłem lego osobiście, pracując w różnych komisjach soborowych. Teksty soborowe uzyskały tak daleko idącą zgodność, że można mówić o prawie całkowitej jednomyślności Arcybiskup Lefebvre sam potwierdził, że podpisał wszystkie dokumenty soborowe z wyjątkiem „Deklaracji o wolności religijnej" i pastoralnej konstytucji „Gaudium et spes".
Dla ilustracji Congar przytacza dane dotyczące zatwierdzenia dokumentów, które integryści mocno atakowali:
„Konstytucja o Liturgii świętej": 2158 — tak, 19 — nie (głosów);
„Konstytucja dogmatyczna o Kościele": 2151 — tak, 5 — nie;
„Dekret o ekumenizmie": 2137 — tak, 11 — nie;
„Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym": 2309 lak, 75 — nie;
„Deklaracja o wolności religijnej": 2308 — tak, 70 — nie;
„Deklaracja o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich": 2221 — tak, 88 —nie.
Pomimo takiej jednomyślności światowego episkopatu, Lefebvre zanegował Sobór. Stwierdził w swym manifeście z 1974 r.: „Odrzucamy neomodernistyczny
i neoprotestancki kierunek, który doszedł do głosu w Rzymie na Soborze Watykańskim II i w reformie posoborowej".
Wobec takiej deklaracji Congar wyjaśnia, że odrzucenie Soboru jest równoznaczne z umieszczeniem się na marginesie Kościoła i przeciwstawieniem się autorytetowi papieża.
Congar odpiera główne zarzuty Lefebvre'a dotyczące liturgii, kolegialności, ekumenizmu, wolności religijnej oraz tradycji i teologicznie to uzasadnia.
Gdy chodzi o Mszę Piusa V uznawaną przez Lefebvre'a za jedynie właściwą — Congar przypomina, że począwszy od pierwszych wieków istnieją w Kościele różne obrządki z własnym językiem narodowym i obrzędami liturgicznymi. Podkreśla też, że Pius V był jednym z reformatorów liturgii, także mszalnej. W nowszych czasach przeprowadzali reformy liturgiczne kolejni papieże, jak Pius X czy Pius XII. Reforma soborowa wbrew zarzutom Lefebvre'a uwzględnia w teologii Eucharystii charakter ofiarniczy, hierarchiczny, społeczny i eklezjalny, nawiązujący do Tradycji i wychodzący naprzeciw nowym duchowym potrzebom.
Według Congara Lefebvre wykazał zadziwiający brak konsekwencji i odpowiedzialności biskupiej, gdyż z jednej strony podpisał i przez to uznał ważność „Konstytucji o liturgii świętej", przyjętej na Soborze, z drugiej strony potem twierdził, że musi bronić Mszy Piusa V i ją stosować. Congar pyta: przed kim bronić? Czy przed 2500 biskupami, którzy też podpisali tekst soborowej konstytucji i wraz z 400.000 księżmi w całym świecie sprawują Eucharystię w swych wspólnotach, zjednoczeni z Papieżem? To jest wprost niemożliwe.
Congar podkreśla zarazem, że są przepisy Stolicy Apostolskiej, dotyczące odprawiania w określonych okolicznościach Mszy Piusa V oraz stosowania języka łacińskiego w liturgii. Nie można jednak -—jak to czyni Lefebvre — przeciwstawiać Mszy Piusa V nowej Mszy Pawła VI i tym samym uznawać Mszę świętą jako formę protestu i gestu nieposłuszeństwa oraz pogardy wobec papieża .
Congar przypomina, że Eucharystia jest sakramentem jedności. W każdej Mszy świętej następuje wyznanie dotyczące trwania w jedności we wspólnocie Kościoła ../ naszym papieżem" i z miejscowym biskupem oraz ze wszystkimi biskupami. Kto sprawuje Eucharystie poza tymi kręgami jedności, „obraca ołtarz przeciwko ołtarzowi", według klasycznego określenia stosowanego przez Ojców Kościoła (Congar przytacza tekst św. Cypriana z 251 r. ).
Lefebvre odrzucił „Mszę świętą Pawia VI" sprawowaną przez, biskupów i księży w całym Kościele. W 1976 r. stwierdził on w Radio Luxemburg, że prawdziwy Kościół katolicki znajduje się w Ecóne. W kazaniu z 6.1976 r. w Genewie w czasie prymicji D. Rocha, Lefebvre powiedział: „Kto wie. czy Ecóne nie jest małym Dawidem, który liczy na Boga, aby zwyciężyć Goliata, który lic/y na ludzi". Na konferencji prasowej w dniu 15.9.1976 r. Lefebvre powiedział „W takiej mierze, w jakiej papież oddala się od wiary wszystkich czasów, jest on tym, który wprowadza schizmę, a nie my", (przypis 36. s. 140). W wywiadzie udzielonym włoskiemu pismu „Europeo" w 1976 r. stwierdza: „To nie ja spowodowałem schizmę. Kościół Rzymu, Kościół Soboru zerwał więź. z Chrystusem" W Lille w dniu 29.9.1976 r, ponownie stwierdził: „Nie znajdujemy się w schizmie. Jesteśmy tymi, którzy dalej prowadzą Kościół katolicki. Ci, którzy prze prowadzają reformy, znajdują się w schizmie". Congar odpowiada: „Czy możną to pojąć'.' Czy nie stanowi to dramatu? Dlaczego?
Kto bowiem, jak Lefebvre. wzbrania się przed uznaniem Mszy Pawła VI /a ważną i katolicką, jak też innych sakramentów łącznie z bierzmowaniem, umieszcza się poza katolicką wspólnotą Kościoła. ..Rozważcie, proszę, jak niepokojąc byłoby rozwiązanie w postaci schizmy. Gdyby do tego doszło, abyście zakładali parafie i klasztory oderwane od wielkiego Kościoła, bylibyście podobni do starokatolików, albo dokładniej, stalibyście się jakimś małym kościołem, który miałby nawet własne duchowieństwo... Nie można jednak być kościołem, przeciwko Kościołowi".
Congar odrzuca pozostałe zarzuty Lefebvre'a i uzasadnia, że:
a. kolegialność biskupów nie oznacza końca ich autorytetu, lecz według
określenia Pawła VI na Synodzie Biskupów w 1969 r. wspólnotowość, solidarność i współodpowiedzialność;
b. ekumenizm nie oznacza zdrady prawdy, lecz jest dążeniem do przywrócenia jedności wszystkich chrześcijan z pomocą Ducha Świętego;
c. deklaracja o wolności religijnej nie jest kartą indyferentyzmu, lecz uroczystą deklaracją Soboru, potwierdzającą, że osoba ludzka ma prawo do wolności
religijnej, przez co Sobór rozwija też naukę ostatnich papieży;
d. pojęcie tradycji w ujęciu Lefebvre'a jest zdecydowanie sprzeczne z. naucza-
niem Kościoła, sformułowanym w sposób dogłębny na Soborze Watykańskim II.
W tych wszystkicli kwestiach teologicznych, zawartych w nauce Soboru Watykańskiego II Lefebvre i jego zwolennicy wykazują zdecydowane oderwanie się od doktryny katolickiej.
Congar kieruje się żarliwym duchem eklezjalnym i wzywa ich: „Bracia, wasze miejsce w Kościele jest po naszej stronie, z naszym papieżem Pawłem VI. Tę walkę o wiarę i przeżywanie wiary musimy podjąć wspólnie. Nie czyńcie sobie jednak fałszywego obrazu Kościoła wiernego Soborowi Watykańskiemu II. To jest zawsze Kościół naszej wiary, miłości i posłannictwa. Będzie was brakować w tym Kościele. I wam będzie brak tego Kościoła". Congar stwierdza, że po odrzuceniu tego Kościoła grozi schizma i kończy życzliwym wezwaniem: ,,Niech Bóg oddali od nas to nieszczęście!".
Congar pisał to w listopadzie 1976 roku. Nieszczęście schizmy w Kościele ze strony Lefebvre'a wkroczyło już wówczas na drogę, zbliżającą się do dramatynego finału."

Z. Pawłowicz,Lefebvre...dz. cyt, s. 164-167.
"Cui maius conceditur, et minus concedi videtur"
"non debet, cui plus licet, quod minus est non licere"
Komu zezwolono na więcej wydaje się, że zezwolono na mniej
Nie należy temu, komu wolno więcej, zabraniać tego co mniejsze

Ulpian
Awatar użytkownika
hydros
marynarz
 
Posty: 40
Rejestracja: 27-02-2010, 15:36
Miejscowość: Gdańsk

PoprzedniaNastępna

Wróć do Z życia Kościoła

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość